Rozrywka

Asystent Beatlesów powiedział Pattie Boyd, że George Harrison nie zasłużył na jej lojalność

TL; DR:

  • Związek George’a Harrisona i Pattie Boyd został zniszczony przez romanse pozamałżeńskie.
  • Była asystentka The Beatles powiedziała, że ​​Pattie Boyd podjęła właściwą decyzję, opuszczając George’a Harrisona.
  • George Harrison i Pattie Boyd mieli przyjacielskie relacje w późniejszym życiu.
Pattie Boyd i George Harrison | Zdjęcia Fox/Getty Images

Po rozwodzie z Georgem Harrisonem Pattie Boyd czuła się niesamowicie winna. Obaj byli zaangażowani w sprawy pozamałżeńskie, a Boyd powiedział, że Harrison prawie nie rozmawiał z nią pod koniec ich związku. Mimo to zastanawiała się, czy popełniła błąd. Jednak po tym, jak wpadła na byłego asystenta The Beatles, poczuła się bardziej pewna, że ​​separacja była dobrym pomysłem.

George Harrison z Beatlesów i Pattie Boyd mieli romanse, gdy byli małżeństwem

Boyd i Harrison pobrali się w 1966 roku. Boyd powiedział, że byli bardzo zakochani, ale z upływem czasu więź między nimi zaczęła zanikać. Harrison prowadził wiele romansów, a po oddaniu Erica Claptona Boyd rozpoczął z nim romans.

Harrison stawał się coraz bardziej zdystansowany i zimny, ale Boyd powiedział, że ostateczna kropla nadeszła, gdy rozpoczął romans z Maureen Starkey, żoną Ringo Starra. Aby dodać zniewagę do kontuzji, prowadzili związek w domu, który dzielili Boyd i Harrison, czasami nawet wtedy, gdy była w domu.

„Stałem na zewnątrz, dobijając się do drzwi i mówiąc do George’a: 'Co robisz? Maureen tam jest, prawda? Wiem, że tak”, ale się śmiał” – napisała w książce Wspaniały dzisiejszy wieczór. „Miał być w studiu i wszyscy na niego czekali. W końcu otworzył drzwi i powiedział: „Och, jest trochę zmęczona, więc leży”.

Para ostatecznie rozwiodła się w 1977 roku.

Była asystentka The Beatles powiedziała Pattie Boyd, że zrobiła słuszny ruch, aby uzyskać rozwód

Chociaż Boyd zdawał sobie sprawę, że jej związek ma problemy, czuła się niesamowicie winna, że ​​opuściła Harrisona. Wyszła za mąż za Claptona, jednego z bliskich przyjaciół Harrisona, przez co poczuła się jeszcze gorzej. Przypadkowe spotkanie z Peterem Brownem, byłym asystentem Beatlesów, nieco złagodziło jednak jej poczucie winy.

„W Los Angeles pewnego wieczoru, stojąc z Jenny [Boyd] z boku sceny dostrzegłam Petera Browna na skrzydłach po drugiej stronie” – napisała. „Wspaniale było go zobaczyć po tak długim czasie, a później na przyjęciu usiedliśmy na huśtawce na plaży i rozmawialiśmy całą noc. Dla mnie Peter był postacią ojca — jedyną, którą mi pozostało. To była wielka ulga móc swobodnie rozmawiać z kimś, kto znał George’a o tym, co zrobiłem. Peter rozumiał sytuację i nie była to taka rozmowa, jaką mogłabym prowadzić z matką”.

Brown powiedział jej, że rozumie jej motywację do opuszczenia Harrisona i powiedział, że miała rację, że to zrobiła.

„Peter wiedział o niewierności George’a, intonowaniu i wszystkim innym” – napisała. „Myślał, że miałem rację, że go zostawiłem. Powiedział, że byłem zbyt lojalny i że George na to nie zasłużył. Pocieszające było to słyszeć, szczególnie od kogoś, kogo poglądy szanowałem”.

Była para po rozwodzie miała znacznie bardziej przyjazne stosunki

Chociaż ich rozstanie było bolesne, Harrison i Boyd mieli znacznie bardziej przyjazne stosunki w późniejszych latach. Pewnego Bożego Narodzenia odwiedził Boyda i Claptona, a Boyd wpadł do Harrisona, jego nowej żony Olivii i ich syna.

Boyd wyjaśnił, że w latach po śmierci Harrisona wciąż o nim śni.

„Nigdy nie wiadomo z żalem, jak długo to potrwa, ale myślę, że będę za nim tęsknić do końca życia” – napisała.

ZWIĄZANE Z: George Harrison był „tak zły” z powodu koncertu z okazji 30-lecia Boba Dylana

Related Articles

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button