Rozrywka

Brytyjski „zły wypychacz” robi ozdoby samochodowe z martwych szczurów, królików i kurcząt

Były rzeźnik z Plymouth, który „przypadkowo” założył firmę zajmującą się taksydermią, teraz robi ozdoby samochodowe z martwych szczurów, myszy, kurcząt i królików.

Najnowsze propozycje samouka Jacka Devaneya, wypychacza zwierząt, nazywają się „Hairy Danglers” – pokryte futrem bombki samochodowe przymocowane do elastycznej pętli kierowcy mogą zwisać z lusterka wstecznego.

Ozdoby są najnowszym dodatkiem do jego katalogu dziwnych zwierzęcych tworów, w tym tostera z królika, piórnika szczura i mysich kolczyków.

Wszystkie zwierzęta użyte w jego kolekcji Hairy Danglers pochodzą z zamrażarek w sklepach zoologicznych.

Jack mówi, że jego kreacje są hitem wśród publiczności i chociaż niektórzy mogą uznać jego kreacje za makabryczne, 28-latek nie jest przesiąknięty makabrycznym charakterem swoich produktów, ponieważ był rzeźnikiem, donosi Plymouth Herald.

Jack Devaney zrobił również tostery z królików i piórniki ze szczurów (Zdjęcie: Jack Devaney) Czytaj więcej Pokrewne artykuły Czytaj więcej Pokrewne artykuły

Pochodzący z Manchesteru Jack uczęszczał do Plymouth University, aby zajmować się projektowaniem 3D, gdzie rozpoczęła się jego kariera w ochronie martwych zwierząt – jego pierwsze dzieło taksydermii było wynikiem nieporozumienia.

Jack powiedział: „Nazywało się to projektem wykonalności i musieliśmy wymyślić pomysł na produkt, który byłby wykonalny, a ludzie chcieliby. Poradzono nam, abyśmy włączyli do niego coś z naszej przeszłości.

„Wygląda na to, że nauczyciel miał na myśli coś z naszych poprzednich modułów na kursie, ale wzięłam to jako naszą osobistą przeszłość, więc chciałem pokazać, że byłem rzeźnikiem. Zrobiłem wypchanego szczura, pokazałem go klasie, a potem stał się wirusowy w Internecie”.

Aby być na bieżąco ze wszystkimi najnowszymi wiadomościami, zapisz się do jednego z naszych biuletynów tutaj.

Przeczytaj więcej powiązanych artykułów

Jack następnie zaczął robić szczurzy piórnik. Powiedział: „Od tego, co było około czterech lub pięciu lat temu, przekształciło się w biznes, od tego czasu po prostu robię różne rzeczy”.

Przydaje się Jackowi wcześniejsze doświadczenie bycia rzeźnikiem, nie odstrasza go krew i wnętrzności – mówi, że uważa te narządy za „interesujące”. „Nazywam to złą wypychaniem, ponieważ nigdy nie robię niczego, co wygląda jak oryginalne zwierzę” – powiedział.

„Od 14 do 20 lat pracowałem w sklepie mięsnym, więc powiedziałbym, że jestem na to znieczulony, marnuję jak najmniej, jeśli chodzi o organy, których tak naprawdę nigdy nie widzisz, prawda? Powiedz, że prowadzisz samochód w dół drogi i widzisz [dead] lis w drodze, organy zamieniły się w papkę, nigdy nie zobaczysz serc ani gałek ocznych.

Dorastając, Jack miał na celu ratowanie zwierząt, a nie wypchanie ich, ale teraz, patrząc wstecz, czuje, że życie jest mniej stresujące, niż gdyby kontynuował karierę, której chciał początkowo. „Jako dziecko nigdy się nie obudziłem i nie powiedziałem: „Chcę być taksydermą”, jak powiedziałem wcześniej, to był wypadek.

„Będę z tobą szczery, dorastając, chciałem być weterynarzem. To trochę jak bycie weterynarzem, ale bez stresu, jak sądzę.

Aby zobaczyć więcej dzieł Jacka, możesz to zrobić na jego stronie internetowej, tutaj.

Przeczytaj więcej powiązanych artykułów Przeczytaj więcej powiązanych artykułów

Related Articles

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button