Rozrywka

George Harrison powiedział, że pogłoski w czasopismach fanowskich Beatlesów wpędziły go w ścianę

George Harrison powiedział, że plotki w magazynach fanów Beatlesów doprowadziły go do muru. Jednak plotki wymyślane przez prasę i niektórych autorów były jeszcze gorsze.

George miał wystarczająco dużo czasu, by być Beatlesem i walczył ze sławą. Więc te bajki jeszcze bardziej go zdenerwowały.

George Harrison | William Lovelace/Daily Express/Hulton Archive/Getty Images

George Harrison powiedział, że plotki w magazynach fanów Beatlesów doprowadziły go do muru

Na początku lat 60. Larry Kane rozmawiał z Georgem o magazynach fanów Beatlesów (per George Harrison o George Harrison: wywiady i spotkania). DJ radiowy zapytał, czy podsłuchiwały go plotki. Oni zrobili.

„Czasami doprowadza cię to do ściany” — odparł George. „Odkąd tu jesteśmy, pytają nas: „Czy John wyjeżdża?”. Cóż, nowy dzisiaj to ja odchodzę. Wiesz, to tylko dlatego, że jakiś idiota z Hollywood napisał w gazetach, że wyjeżdżam, więc teraz przez tygodnie będę miał ludzi przychodzących raz za razem i pytających: „Czy to prawda, że ​​wyjeżdżasz?”

To było również na początku kariery The Beatles. Wyobraź sobie, jak męczące stały się plotki pod koniec życia zespołu i później.

W trzyczęściowym dokumencie Petera Jacksona, The Beatles: Wracajw którym fani mogli zobaczyć niewidoczne materiały zrobione podczas kręcenia filmu Niech będzieGeorge czyta kilka magazynów fanów Beatlesów. Komentuje ich plotki. W 1969 George zamienił głupie kłamstwa w żarty.

Na początku części pierwszej George czyta w magazynie linijkę, która mówi: „Co myślisz o pseudo-krawatowej bluzie George’a?”. Odpowiada na pytanie magazynu, mówiąc: „Myślę, że to straszne”.

” src=”https://www.youtube.com/embed/4dtPHNYz5KI?feature=oembed” frameborder=”0″ allow=”akcelerometr; Automatyczne odtwarzanie; schowek-zapis; zaszyfrowane media; żyroskop; obraz w obrazie” allowfullscreen>

POWIĄZANE: „Here Comes The Sun” George’a Harrisona pojawiło się po tym, jak zagrał Hooky

George’owi też nie podobały się plotki, które wymyślała prasa

Plotki prasowe były równie złe, jeśli nie gorsze, niż te z magazynu fanowskiego. Początkowo, na początku, prasa stereotypowała każdego muzyka. John Lennon był dowcipnym, Paul McCartney uroczym, George cichym, a Ringo Starr był, no cóż, Ringo Starrem. Nie były to jednak dokładne opisy zespołu.

George szybko rozczarował się sławą i zapragnął prywatności w czasach Beatlemanii, ale prasa na to nie pozwoliła. Kiedy agent prasowy The Beatles zaplanował dla niego więcej wywiadów, George rzucił mu w twarz sokiem pomarańczowym.

Później, w drugiej części dokumentu Jacksona, John czyta relację z pojawienia się George’a w sądzie po ataku na francuskiego fotografa. Żartowali na ten temat. Następnie Paul w dramatyczny sposób przeczytał artykuł Michaela Housego „Koniec pięknej przyjaźni”.

W jednym z fragmentów artykułu czytamy: „Straszne napięcie wynikające z bycia zamkniętym we wzajemnych życiach pękło ostatniej nocy na próbie telewizyjnej, a Beatlesi John i George rzucili się na siebie przynajmniej kilkoma złośliwymi frazami”.

Paul kontynuuje czytanie, że The Beatles rozwinęli „rdzę” i „nigdy już nie będą dokładnie tacy sami”.

Nawet po rozpadzie The Beatles prasa nie zostawiała George’a samego. Wycofał się z centrum uwagi, ponieważ nienawidził opowiadanych o nim opowieści.

Według NBC, George powiedział kiedyś: „Prasa to takie manekiny, ogólnie rzecz biorąc… Jest kilku świetnych pisarzy, którzy wykonują pożyteczną pracę. Ale cała sprawa polega na tym, żeby sprzedać gazetę z jakimś głupim nagłówkiem. Mój wizerunek wygląda, jakbym był jakimś dziwnym starym mistycznym byłym Beatlesem.

George utrzymywał, że nie był samotnikiem, jak namalowała go prasa; po prostu nie poszedł tam, gdzie byli. Nienawidził, że krążyły plotki na temat jego związku z Paulem. George napisał nawet piosenkę o niebezpieczeństwach plotek i plotek zatytułowaną „Radio diabła”.

” src=”https://www.youtube.com/embed/lIbVWNy7HBk?feature=oembed” frameborder=”0″ allow=”akcelerometr; Automatyczne odtwarzanie; schowek-zapis; zaszyfrowane media; żyroskop; obraz w obrazie” allowfullscreen>

POWIĄZANE: George Harrison nie rozumiał, dlaczego jego matka odpowiedziała na maile fanów

Pogłoski w książkach Beatlesów były równie złe

Książki Beatlesów, podobnie jak czasopisma i gazety dla fanów, były równie nieprawdziwe. W 1987 roku George powiedział Charlesowi Bermantowi (per George Harrison o George Harrison), że większość autorów pisała książki o Beatlesach ze złośliwości.

Bermant zapytał: „Gdybym przeczytał każdą książkę Beatlesów i zobaczył każdy dokument, w sensie ogólnym, co bym przegapił?”

„Wiele rzeczy w książkach jest [sic] źle — powiedział George. „Wiele z nich jest pisanych ze złośliwości lub od ludzi z toporami do szlifowania z tego czy innego powodu. I wypaczyli pewne rzeczy dla własnej korzyści.

„Niewiele jest rzeczywiście rzeczowych i uczciwych. W starym domu jest takie powiedzenie, które mam, jest po łacinie, przetłumaczone: „Ci, którzy mówią wszystko, co mają do powiedzenia, mówią więcej niż wiedzą”. Więc prawdopodobnie wiesz o Beatlesach więcej, czytając te książki, niż w rzeczywistości było.

Na temat tego, za czym ludzie tęsknią, George powiedział: „Cóż, jest to wyrażenie, że nie widzisz lasu zamiast drzew. W zasadzie fenomen Beatlesów był większy niż życie. Rzeczywistość była taka, że ​​byliśmy tylko czterema osobami tak samo pochłoniętymi tym, co działo się w tamtym okresie, jak wszyscy inni”.

Oprócz druku, wiele filmów Beatlesów, dokumentów, a nawet musicali próbowało opowiedzieć historię Beatlesów, ale kłamało lub fabrykowało rzeczy dla własnych korzyści. George nienawidził kłamstw, które zamieniły się w plotki, i słusznie.

POWIĄZANE: Janis Joplin żałowała, że ​​George Harrison nie widział jej i Big Brother and the Holding Company występują zamiast Paula McCartneya

Related Articles

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button