Aktualności

Kevin Harvick musi zacząć planować emeryturę po wyeliminowaniu go z playoffów serii NASCAR Cup

Wchodząc do play-offów 2022 NASCAR Cup Series, Kevin Harvick miał trochę rozpędu i prawdziwy powód do optymizmu. Niecały miesiąc wcześniej zaliczył serię 65 wyścigów bez zwycięstwa na torze Michigan International Speedway, a następnie odniósł dwa zwycięstwa z rzędu w następny weekend na torze Richmond Raceway.

Chociaż Harvick nie rozpoczął play-offów jako faworyt mistrzostw, był prawdopodobnie jednym z sześciu lub siedmiu kierowców, którzy mieli uzasadnioną szansę na zdobycie największej nagrody NASCAR w wyścigu kończącym listopadowy sezon na torze Phoenix Raceway.

Jednak tak się nie stanie.

Utrudniony przez fatalne zakończenie dwóch pierwszych wyścigów 1/8 finału, Harvick potrzebował spektakularnego wyniku w sobotnim wyścigu eliminacyjnym w Bristolu, aby dotrzeć do 12. rundy.ten – daleko od miejsca, w którym musiał ukończyć, aby awansować – i opuścił Bristol jako jeden z czterech oryginalnych kierowców playoff, którzy nie rywalizowali już o mistrzostwo.

Chociaż Harvick jest związany kontraktem ze Stewart-Haas Racing do sezonu 2023, trudno nie zastanawiać się w tym momencie, czy – w głębi serca – naprawdę chce dalej ścigać się po 2022 roku. Mistrz 2014 Cup Series miał wiele do powiedzenia jego umysł ostatnio, a większość z nich nie była aż tak pozytywna.

Ale to nie zaczęło się zaledwie kilka dni temu — a nawet kilka tygodni temu, kiedy nagle zaczął bardziej głośno mówić o problemach. Harvick wydawał się mniej niż zachwycony na wielu frontach przez większą część 2022 roku.

Następne są trzy powody, dla których Harvick powinien zrezygnować z ostatniego roku swojego kontraktu i ogłosić, że będzie to jego ostatni sezon jako kierowca Cup Series.

1. Kevin Harvick ma już za sobą

To nie przypadek, że Kevin Harvick wygrał tylko dwa wyścigi NASCAR Cup Series w ciągu dwóch lat. W wieku 46 lat jest najstarszym aktywnym pełnoetatowym kierowcą Cup Series.

Dane historyczne sugerują, że większość kierowców popada w statystyczny spadek około 43 roku życia, jeśli nie trochę wcześniej. Chociaż Harvick oparł się temu trendowi jako 44-latek w 2020 roku, kiedy odniósł dziewięć zwycięstw w serii, jego spadek od tego czasu był po prostu oszałamiający.

Chociaż wygrał więcej wyścigów w tym sezonie niż w 2021 roku, kiedy po raz pierwszy od 2009 roku został wykluczony z linii zwycięstwa, jego ogólne statystyki nie zrobiły na nim wrażenia. W oparciu o jego obecne tempo, zakończy rok z mniejszą liczbą ukończeń w pierwszej piątce, niż odnotował w jakimkolwiek roku od co najmniej 2013 roku. z mniejszą liczbą top-10 niż pisał w każdym z ostatnich siedmiu sezonów.

Chociaż może być kuszące, aby obwiniać spadek Harvicka na samochód Next Generation Cup Series, który zadebiutował w tym roku i przysporzył problemów niemal każdemu zespołowi, w rzeczywistości jego spadek osiągów rozpoczął się w zeszłym sezonie – od starego samochodu które istniały od 2013 roku.

Nie, największą różnicą między Kevinem Harvickiem, który wygrał dziewięć wyścigów w 2020 roku, a Kevinem Harvickiem z 2022 roku, jest to, że ten Kevin Harvick jest dwa lata starszy. A jego umiejętności wyraźnie spadają.

Powiedział Harvick o swoim sezonie 2022 po tym, jak został wyeliminowany z rywalizacji o tytuł w weekend w Bristolu: „Naprawdę nic nie poszło dobrze”.

Ten cytat – przypisywany Harvickowi w transkrypcji z listu przewozowego dostarczonym przez Ford Racing – brzmi jak cytat sfrustrowanego kierowcy. A ten, kto zna swoje najlepsze dni w wyścigach, ma już za sobą.

2. Kevin Harvick nie czuje się bezpiecznie w samochodzie wyścigowym Next Generation

Jeśli jest jedna rzecz, którą Kevin Harvick wyjaśnił w ciągu ostatnich kilku tygodni, to to, że nie jest zadowolony z funkcji bezpieczeństwa samochodu Next Generation.

Od oskarżania NASCAR o to, że nie chce wydawać pieniędzy, aby samochód był bezpieczniejszy, po twierdzenie, że organ sankcjonujący nie działał wystarczająco szybko w rozwiązywaniu rosnących problemów związanych z bezpieczeństwem, Harvick nie powstrzymywał się przed ujawnieniem i usłyszeniem swoich uczuć.

„Cała sprawa bezpieczeństwa to naprawdę drugie skrzypce [to NASCAR] teraz – i po prostu uważam, że to nie jest w porządku wobec kierowców” – Harvick podczas nagranej dostępności mediów na torze Kansas Speedway 10 września. debata tak naprawdę niczego nie naprawia”.

Harvick jest jednym z kilku kierowców, którzy ostatnio rzucają się na to, co uważają za niewystarczające funkcje bezpieczeństwa nowego samochodu, ale zdecydowanie był najgłośniejszym krytykiem. Część niepokoju związanego z samochodem Next Gen wynika z kończącego sezon wstrząsu mózgu Kurta Buscha w wypadku kwalifikacyjnym w Pocono w lipcu. Inni kierowcy, w szczególności Denny Hamlin, jeszcze niedawno radzili sobie z bólem spowodowanym uderzeniami odczuwanymi w Next Gen.

„Myślę, że kiedy patrzę na sam samochód, to nie są uderzenia z tyłu, to nie są uderzenia z przodu, to nie są uderzenia boczne, to wszystkie uderzenia” – powiedział Harvick w Kansas. „Nieważne co [NASCAR’s] przefiltrowane dane mówią, że kierowcy nie tak czują. I potrzebujemy głośniejszego głosu.

Oprócz krytyki wpływu, jaki odczuwają kierowcy podczas wypadku, Harvick dążył do tego, aby NASCAR nie robił więcej – wcześniej – w celu radzenia sobie z tendencją nowego samochodu do zapalania się bez wyraźnego powodu. Samochód Harvicka stanął w płomieniach podczas wyścigu Labor Day Weekend w Darlington, zmuszając go do opuszczenia pojazdu i utraty cennych punktów mistrzowskich, mimo że nie wpadł na nic, co powinno wywołać takie piekło.

Chwilę po ucieczce z samochodu bez obrażeń, Harvick nie przebierał w słowach na temat tego, jak czuł się w sytuacji, którą NASCAR podjął od tego czasu, aby ją naprawić.

„Co za katastrofa, człowieku – bez powodu” – powiedział Harvick podczas telewizyjnego wywiadu z NASCAR w NBC. „Nie dotknęliśmy ściany, nie dotknęliśmy samochodu, a oto jesteśmy w boksach ze spalonym samochodem i nie możemy ukończyć wyścigu podczas play-offów z powodu gównianych części”.

Części, o których mówił Harvick, nie są częściami dostarczonymi przez jego zespół. Pochodzą od zewnętrznego dostawcy wyznaczonego przez NASCAR do dostarczania zespołom pewnych standardowych części.

„Gdyby zespoły były odpowiedzialne za takie rzeczy, a odpowiedni wkład został wprowadzony, nigdy nie mielibyśmy więcej niż dwóch pożarów [all season] gdyby zespoły były odpowiedzialne za całą dziedzinę” – powiedział Harvick podczas konferencji prasowej w Kansas. „Zespoły współpracowałyby ze sobą i nie reagowały tak wolno”.

Wszystko to rodzi pytanie: jeśli Harvick czuje się niebezpiecznie i uważa, że ​​NASCAR nie podjął odpowiednich kroków w celu rozwiązania problemów związanych z bezpieczeństwem, czy naprawdę powinien kontynuować wyścig po 2022 roku?

Odpowiedź jest oczywista. To nie jest.

3. Kevin Harvick po prostu nie jest „Szczęśliwy”

Kevin Harvick macha do fanów, gdy wchodzi na scenę podczas wstępu dla kierowców przed nocnym wyścigiem NASCAR Cup Series Bass Pro Shops na Bristol Motor Speedway 17 września 2022 r. | Logan Riely/Getty Images

Nowy samochód nie jest jedynym przedmiotem, którego Kevin Harvick – którego pseudonim to „Szczęśliwy” – był niezadowolony w tym sezonie.

Zaoferował niezbyt pochlebne oceny co najmniej dwóch miejsc, w których rywalizuje Puchar Series i będzie rywalizować ponownie w 2023 roku: tor Bristolski i tor drogowy na torze Indianapolis Motor Speedway.

Wrzucił również swoją ekipę do pit stopu pod autobus, a najbardziej godny uwagi przypadek miał miejsce w czerwcu na torze Sonoma, gdzie zajął czwarte miejsce i obwinił powolny pit stop za niepowodzenie w walce o zwycięstwo.

„W najgorszym wypadku powinniśmy skończyć na drugim miejscu” – powiedział grupie reporterów. „Co tydzień spieprzymy”.

To dość ostre słowa od faceta, który jest w pobliżu wystarczająco długo, by wiedzieć, że morale zespołu oznacza wszystko w NASCAR. Ale w tym momencie Harvick najwyraźniej nie dbał o to.

Jeśli weteran jest naprawdę tak obojętny na uczucia swoich kolegów z drużyny — i jest niezadowolony z przyszłych rozkładów jazdy i bezpieczeństwa kierowców, a także nie radzi sobie na najwyższym poziomie — nie musi zawracać sobie głowy czekaniem na kolejny sezon.

Nie służyłoby to nikomu, zwłaszcza jemu. Jednak przejście pod koniec 2022 r. otworzy bardzo pożądane miejsce w ostatniej chwili dla innego kierowcy w 2023 r.

Chociaż Harvick może nie myśleć, że jest gotowy, aby to zakończyć, o wiele gorsze niż przejście na wcześniejszą emeryturę jest kompletnie nieszczęśliwy w swojej pracy.

I wygląda na to, że w dzisiejszych czasach jest to Kevin Harvick.

Polub Sportscasting na Facebooku. Śledź nas na Twitterze @kasa_kasa i zasubskrybuj nasz kanał YouTube.

POWIĄZANE: Kevin Harvick i inni kierowcy sprzeciwiają się „eksperymentowi naukowemu” NASCAR i sankcji karoserii w Martinsville, zgodnie z raportem

Related Articles

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button