Aktualności

Kup teraz zapłać później: wiele sklepów oferuje usługi bez wiedzy, że nie przeprowadza się sprawdzania zdolności kredytowej

Nowe dane ujawniają, że sprzedawcy detaliczni nie w pełni rozumieją opcje kredytowe, które prezentują klientom, a 54 proc. błędnie uważa, że ​​większość firm kupuje teraz, płaci później (BNPL).

Kolejne 52 procent błędnie uważa, że ​​wszystkie marki BNPL zgłaszają swoje kredyty do brytyjskich agencji informacji kredytowej, według Barclays i organizacji charytatywnej StepChange, która opublikowała dane.

Dzieje się tak pomimo faktu, że kontrole przystępności cenowej nie są wymagane w przypadku nieuregulowanych produktów BNPL i dlatego nie zawsze są przeprowadzane.

Ponadto 39 procent błędnie zakłada, że ​​nieuregulowani dostawcy BNPL są zobowiązani do przestrzegania tych samych zasad, co tradycyjne banki i firmy obsługujące karty kredytowe, jeśli chodzi o odpowiedzialne pożyczanie.

Pojawia się, gdy raport ujawnia, że ​​coraz więcej kupujących zwraca się do usług BNPL, ponieważ rosną koszty utrzymania.

Jednak od dawna pojawiły się obawy dotyczące BNPL i zadłużania się.

Według danych, jeden na trzech kupujących, którzy korzystali z usług BNPL, twierdzi, że wpędził ich w niekontrolowane długi, co pokazuje niepokojący wpływ tych usług pożyczkowych w czasie, gdy gwałtownie rosnąca inflacja nadal obniża koszty życia.

Około 31 procent Brytyjczyków, którzy korzystali z usług BNPL, twierdzi, że pożyczki wpędziły ich w problem zadłużenia, ponieważ spłata stała się nie do opanowania.

Gospodarstwa domowe korzystające z usług BNPL spłacają obecnie średnio 4,8 zakupów, w porównaniu z 2,6 w lutym, co sugeruje coraz większe uzależnienie od tej formy kredytu.

Nowe przepisy mają wejść w życie w przyszłym roku, tymczasem StepChange i Barclays wzywają detalistów do odpowiedzialności za kredyty BNPL.

Richard Lane, dyrektor ds. zewnętrznych w StepChange, powiedział: „Istnieje coraz więcej dowodów na to, że BNPL jest wykorzystywane nie tylko do kupowania przedmiotów uznaniowych, takich jak moda, ale także niezbędnych do życia produktów, takich jak artykuły spożywcze. Tylko dlatego, że jest krótkoterminowy i nieoprocentowany, nie oznacza, że ​​nie przyczynia się do problemu zadłużenia.

„Szczególnie w tej chwili, gdy gryzą koszty utrzymania, istnieje duże ryzyko, że ludzie, którzy mogą mieć problemy, zwrócą się do wszystkich dostępnych form pożyczek, aby spróbować związać koniec z końcem. Dlatego szczególnie ważne jest, aby istniały odpowiednie zabezpieczenia, aby zmniejszyć ryzyko przekształcenia się pożyczki w dług problemowy” – dodał.

Ostrzeżenia o karach

Usługi BNPL pozwalają kupującym rozłożyć koszt zakupu – zazwyczaj na krótkoterminowy okres do dwóch miesięcy – zazwyczaj bez odsetek i opłat do zapłaty. Jednak kredytobiorcy mogą zostać obciążeni karą, jeśli przegapią ratę.

Sektor BNPL gwałtownie się rozwinął w ciągu ostatnich kilku lat i szacuje się, że ponad 17 milionów osób w Wielkiej Brytanii korzystało z BNPL. Najwięksi dostawcy to Klarna, Clearpay i Laybuy, a każdy z nich ma własną strukturę spłat i opłat.

Rosnąca liczba osób korzystających z usług BNPL następuje w czasie, gdy inflacja jest najwyższa od 40 lat i wynosi 9,1 proc.

Konsumenci zostali ostrzeżeni o niebezpieczeństwach związanych z używaniem BNPL, ponieważ wielu nie zdaje sobie sprawy, że zaciągają długi.

Badania przeprowadzone w tym miesiącu przez organizację charytatywną Citizens Advice wykazały, że ponad dwie piąte brytyjskich gospodarstw domowych pożycza pieniądze na spłatę zakupów BNPL.

Regulacja BNPL w drodze

Obecnie sektor jest nieuregulowany. Jednak Ministerstwo Skarbu ogłosiło w tym tygodniu plany uregulowania BNPL od 2023 r., wymagając od dostawców przeprowadzania kontroli przystępności cenowej, zapewnienia przystępnych cen kredytów dla konsumentów oraz zapewnienia, że ​​reklamy nie wprowadzają w błąd.

„Utrzymując kupno teraz, zapłać później zgodnie z wysokimi standardami, jakich oczekujemy od innych pożyczek i form kredytu, chronimy konsumentów i wspieramy bezpieczny wzrost tego innowacyjnego rynku w Wielkiej Brytanii” – powiedział John Glen, sekretarz ds. gospodarki w Ministerstwie Skarbu.

Related Articles

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button