Aktualności

Nicola Sturgeon bierze udział w „niedopuszczalnym” spotkaniu grupy SNP w sprawie Patricka Grady’ego

Nicola Sturgeon określiła komentarze grupy jej własnych posłów jako „całkowicie niedopuszczalne”, po tym, jak nagrano je wokół kolegi, który został zawieszony za molestowanie seksualne nastoletniego członka personelu.

Premier powiedział, że ujawnione nagranie z prywatnego spotkania posłów SNP sugerowało, że „wykazano więcej troski o sprawcę zachowania niż o jego ofiarę”.

Powiedziała jednak, że nadal ma zaufanie do Iana Blackforda, lidera jej partii w Westminster, mimo że przewodniczy on spotkaniu i deklaruje swoje poparcie dla Patricka Grady’ego.

Pan Grady został zawieszony na dwa dni w zeszłym tygodniu po tym, jak władze Izby Gmin poinformowały, że w 2016 r. dokonał „niechcianego postępu seksualnego” wobec nastoletniego członka personelu partii.

Skarżący wielokrotnie uderzał w SNP, dla którego nadal pracuje, o załatwienie sprawy, twierdząc, że jego życie stało się „żywym piekłem” i że może podjąć kroki prawne.

W nagraniu pan Blackford powiedział, że „bardzo nie może się doczekać powitania Patricka z powrotem w grupie” po jego zawieszeniu.

Posłanka SNP Amy Callaghan, która również udzieliła swojego poparcia panu Grady’emu, przeprosiła w tym tygodniu, opisując jej komentarze jako „nieczułe, źle sformułowane i niewłaściwie umieszczone”.

Pan Blackford wyraził również „żal”, że skarżący nie czuł się wspierany przez SNP i określił zachowanie pana Grady’ego jako „całkowicie niedopuszczalne”.

Jednak członek personelu znajdujący się w centrum zarzutów określił słowa pana Blackforda jako „brak przeprosin i trochę wykręcenia”.

„Dla mnie to chwyt reklamowy i zrobił to, aby chronić swoją pozycję i reputację” – powiedział BBC w czwartek rano.

„Wygląda na to, że SNP pod wodzą Iana Blackforda w Westminster niczego się nie nauczył – wciąż próbują zwierać szeregi i zdyskredytować ofiarę” – dodał.

Zapytana o sprawę podczas Pytań Pierwszego Ministra, pani Sturgeon powiedziała, że ​​napisała do członka personelu z bezpośrednimi przeprosinami i zaproponowała, że ​​spotka się z nim osobiście.

Dodała, że ​​chociaż nie była obecna na spotkaniu SNP, na którym sprawa była omawiana, czuła, że ​​„ujawnia to część tego, co było nie tak” w postępowaniu z nią przez jej partię.

„To, co usłyszałem, sugeruje, że więcej troski okazywał sprawca zachowania niż jego ofiara. Jest to całkowicie nie do przyjęcia i będę o tym bardzo jasno” – powiedziała członkom parlamentu.

W wywiadzie dla STV pan Blackford został sześciokrotnie zapytany, czy „dopuszczalne jest, aby szkodnik seksualny był posłem”, ale odmówił odpowiedzi na to pytanie. Zaprzeczył również, jakoby zrobił coś złego, pomimo poglądów skarżącego.

„Jestem liderem SNP i odpowiadam za personel… Mam obowiązek upewnić się, że każdy skarżący, w tym przypadku, we wszystkich przypadkach, jest w pełni wspierany” – powiedział.

„Wierzę, że to zrobiłem, ale oczywiście jako lider SNP Westminster zobaczę, jakie wnioski muszą z tego wyniknąć”.

Related Articles

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button