Aktualności

Obniżka opłat paliwowych nie jest sposobem na pomoc najbiedniejszym gospodarstwom domowym w obliczu kryzysu związanego z kosztami życia

Gdy tylko rząd zapewni miliardowe wsparcie rachunków za energię, pojawia się kolejna dotkliwa presja na życie. Niedawny wzrost kosztów benzyny spowodował, że koszt napełnienia przeciętnego samochodu rodzinnego wyniósł ponad 100 funtów, ponieważ ceny paliwa osiągnęły nowe rekordy każdego dnia przez miesiąc, a 2 funty litra zbliżały się coraz bardziej.

W świetle nowego pakietu wsparcia w wysokości 15 miliardów funtów na rachunki za energię, z czego my w Resolution Foundation spodziewamy się, że do najbiedniejszej połowy Wielkiej Brytanii trafi dwa razy więcej gotówki niż do najbogatszej i pokryje ponad 90 procent wzrostu koszty energii w najbiedniejszych gospodarstwach domowych pojawiają się podobne wezwania do działania w celu obniżenia ceny paliwa.

Podczas gdy obniżenie podatku VAT lub dalsze cięcie cła na paliwo mogłoby zapewnić krótkoterminowe wytchnienie rodzinom uzależnionym od samochodu, obniżenie ceny benzyny byłoby regresywne, sprzeczne z ambicjami Wielkiej Brytanii zerowym netto i przyspieszające trudne decyzje dla Ministerstwa Skarbu.

Szczerze mówiąc, jako przykład możemy wziąć obniżkę cła paliwowego o 5 pensów w marcu. Ten prezent o wartości 2,4 miliarda funtów zaoszczędzi każdemu prowadzącemu gospodarstwo domowe 75 funtów rocznie (czy oczywiście miałby zostać w całości przekazany klientom, ale to inna kwestia). Dla tych, którzy nie jeżdżą, ale odczuwają skutki droższego paliwa w droższej żywności i innych niezbędnych produktach, nie ma żadnych oszczędności.

Jednak wiele biedniejszych rodzin nie ma innego wyjścia, jak tylko prowadzić. To uzależnienie od samochodów dotyczy szczególnie osób na obszarach wiejskich, które są słabo obsługiwane przez transport publiczny lub których mobilność jest ograniczona ze względu na wiek lub niepełnosprawność. Niedawne badanie Resolution wykazało, że w małych miastach ludzie mogą dostać 28 razy więcej miejsc pracy w ciągu 30 minut jazdy samochodem niż w przypadku dojazdów środkami transportu publicznego.

Istnieje jasne uzasadnienie, aby rząd pomagał tym, dla których wyższe koszty transportu ograniczają budżety. Ale zrobienie tego poprzez tańsze paliwo przyniosłoby więcej korzyści tym, którzy mniej potrzebują pomocy.

W rzeczywistości, wydając na benzynę ponad dwa razy więcej tygodniowo niż jedna dziesiąta najbiedniejszych gospodarstw domowych, najbogatsza dziesiąta rodzin zgarnęłaby większość oferowanych oszczędności. Wynika to nie tylko z tego, że bogatsi kierowcy jeżdżą więcej, ale z ogólnego korzystania z samochodów, przy czym w bogatszych gospodarstwach domowych częściej jeżdżą, ponownie około dwa do jednego.

Zamiast tego zobowiązanie się do podniesienia świadczeń i emerytur o blisko 10 procent w kwietniu przyszłego roku, jak zrobiła kanclerz w zeszłym miesiącu, i być może w międzyczasie wypłata nowych płatności z tytułu kosztów utrzymania osobom w największej potrzebie, to znacznie lepsze opcje niż nowe i złe. -ukierunkowane dotacje paliwowe.

Jeśli chodzi o emisje, gwałtownie rosnące ceny paliw są jednym z (wielu) czynników stojących za rosnącą sprzedażą i zainteresowaniem samochodami elektrycznymi, bardzo potrzebną zmianą społeczną, która grozi wykolejeniem w przypadku obniżenia cen benzyny. Argumentowano, że trwające dekadę zamrożenie opłat za paliwo jest częściowo przyczyną gwałtownego wzrostu liczby większych, nieefektywnych pod względem zużycia samochodów samochodów przeciskających się po brytyjskich drogach, i ta sama logika dotyczy przejścia na czysty transport: ludzie są mniej skłonni do otyłości dla pojazdu elektrycznego, jeśli oszczędność paliwa jest zmniejszona.

I chociaż pojazdy elektryczne są na razie ostoją bogatszych gospodarstw domowych – prawdopodobnie tym bardziej teraz, po wcześniejszym wycofaniu dotacji na samochód podłączany – nowe pojazdy muszą zostać kupione przez kogoś, zanim staną się dostępne na rynku wtórnym, dzięki czemu zakładając, że stracą 60 procent wartości w ciągu trzech lat, tak jak robią to samochody napędzane paliwami kopalnymi, będą one znacznie tańsze.

Wreszcie, obniżenie podatków paliwowych byłoby złą wiadomością dla skarbu, który już od dekady ma do czynienia ze zwiększonymi wydatkami, aby poradzić sobie ze starzeniem się społeczeństwa, wyższymi kosztami opieki zdrowotnej i potrzebą szeroko zakrojonych inwestycji w infrastrukturę.

Opłaty paliwowe stanowią podstawę około 35 miliardów funtów rocznych wydatków państwa, ale mają szybko spaść (do 2030 r. widzimy różnicę w wysokości 8 miliardów funtów w oparciu o obecne trendy). Ograniczenie tego źródła dochodów wymagałoby wyższych podatków w innych krajach lub dodatkowych pożyczek w czasie, gdy finanse krajowe są już napięte.

Drogie paliwo to dolewanie benzyny do bieżących kosztów utrzymania, zwłaszcza dla uboższych gospodarstw domowych zależnych od samochodu. I podczas gdy rząd stoi pod presją interwencji, zrobienie tego w sposób, który sprawi, że benzyna będzie tańsza, byłoby niesprawiedliwe, podniosłoby emisje i zwiększyłoby presję fiskalną, którą państwo już odczuwa.

Related Articles

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button