Aktualności

Orkiestra Kałusza: W trakcie przygotowań do Eurowizji Ukraina, od późnych nocy po dziesiątki wywiadów

Stadion PalaOlimpico we Włoszech to tętniące życiem miejsce. Zostało tylko kilka godzin do rozpoczęcia konkursu piosenki Eurowizji 2022, a oszołomieni wykonawcy rozgrzewają struny głosowe i wciskają się w cekinowe kostiumy.

Ale gdy zbliża się parada otwierająca flagi, wszystkie oczy zwrócone są na ukraińskie wejście, Orkiestrę Kałusza. Maiia Habruk, była producentka telewizyjna na Ukrainie, jest managerem grupy ds. public relations.

„To trochę szalone”, przekrzykuje huk prób.

„Grupa ma dużo prób, dużo rozmawia z prasą, [both] z innych krajów iw naszym kraju. Wszyscy menedżerowie są trochę zmęczeni. To dużo pracy.”

Ludzie gorączkowo pędzą wokół niej, niektórzy przygotowują kostiumy lub makijaż, inni ustawiają głośniki i sprawdzają mikrofony. Spóźnia się na nasz telefon i głęboko przeprasza – nic dziwnego, że rozładowała się bateria jej telefonu.

„Każdego dnia mam od 20 do 40 wywiadów”, wyjaśnia. „Chłopaki przeprowadzają wywiady w telewizji, radiu, na Zoomie. Są naprawdę podekscytowani”.

Sala prasowa na stadionie PalaOlimpico. (fot. Maiia Habruk)
Przepustka prasowa Maiii. (fot. Maiia Habruk)

„Rozmawiałem z wolontariuszem, który powiedział, że jutro będzie szalony dzień, ponieważ muszą gościć wiele osób. Będzie duży ruch.

Scena główna wygląda „naprawdę dobrze”, mówi Maiia. „Jest naprawdę duży i ma dobrą dekorację”.

Między wywiadami a przymierzaniem kostiumów Kałusz Orkiestra codziennie odbywała próby. W noc przed występem Maiia spodziewała się, że wrócą do hotelu dopiero o 1 w nocy.

„W sobotę muszą wstać wcześnie. Mają konferencję prasową, a potem kolejną próbę – mówi. „Piją dużo wody i jedzą, ale bardzo szybko”.

Ale za flagami i brokatem kryje się znacznie głębsza historia.

Emitowana w cieniu wojny tegoroczna Eurowizja jest reklamowana jako pełen śpiewów, taneczny pokaz solidarności z Ukrainą; okazja do uczczenia kultury, którą Putin tak bezlitośnie próbuje wymazać.

Rosja została zakazana, a Ukraina jest mocno typowana na wygraną.

Za kulisami pozostali zawodnicy „naprawdę wspierają”, mówi Maiia. Szczególnie zaprzyjaźnili się z grupą z sąsiedniej Polski; kraj przyjął ponad 3 miliony uchodźców uciekających przed wojną.

„Moja grupa czuje się naprawdę wspierana przez innych chłopaków. To bardzo przyjazna atmosfera – mówi.

Podobnie jak miliony innych, Maiia uciekła z Ukrainy w zeszłym miesiącu i teraz mieszka w Londynie. W międzyczasie zespół otrzymał specjalne pozwolenie na opuszczenie Ukrainy i musi wrócić w poniedziałek. Mówią, że chwycą za broń i będą walczyć.

„Nasza grupa w tym roku reprezentuje kulturę Ukrainy, głos Ukrainy i narodu ukraińskiego” – mówi Maiia. „Chcą wygrać nie tylko dla siebie, ale dla wszystkich Ukraińców. To ważne.”

Related Articles

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button