Aktualności

Pogrzeb królowej: Tłum w Edynburgu gromadzi się wokół dużego ekranu w Holyrood Park, aby obejrzeć „pomnikowe” wydarzenie

Kiedy trumna królowej została wniesiona do Opactwa Westminsterskiego, niektórzy z tych, którzy zgromadzili się obok Pałacu Holyroodhouse w Edynburgu 400 mil na północ, podnieśli się na nogi, jakby sami byli częścią kongregacji.

Setki ludzi zgromadziło się w Holyrood Park, aby obejrzeć państwowy pogrzeb na ogromnym ekranie plenerowym, historyczne obrazy oprawione przez Salisbury Crags z jednej strony i oficjalną szkocką rezydencję monarchy z drugiej.

Wśród kongregacji był 38-letni mieszkaniec Edynburga Sutherland Forsyth, który siedzi na trawie elegancko ubrany w białą koszulę i czarny krawat. W zeszłym tygodniu stał w kolejce ponad pięć godzin, aby zobaczyć trumnę królowej leżącą w katedrze św. Idziego.

„To, co było tak cudowne, to to, że nie uprawiałeś żadnej partyjnej polityki, nic w tym rodzaju, i masz ludzi z różnych środowisk, w różnym wieku – wszyscy po prostu są dla siebie mili” – mówi o atmosfera w mieście w ciągu ostatnich 10 dni.

„To takie cudowne, że nie mamy żadnej z tych rzeczy, które zwykle dzielą ludzi, spotykamy się z nimi, rozmawiamy z nimi i po prostu rozmawiamy, i nie mamy żadnej z tych niezręczności, które można normalnie mieć. To było takie pozytywne”.

Aprobuje monarchię, dodaje, bo lubi mieć „poczucie ciągłości i stabilności, i to, że głowa państwa nie jest postacią, która tnie i zmienia. Masz poczucie, że wiemy, kto będzie następnym królem – i następnym.

Podczas gdy większość członków tłumu obserwowała obrady z koców piknikowych i krzeseł kempingowych, niektórzy stali podczas pogrzebu na znak szacunku. Kiedy na końcu zabrzmiał hymn narodowy, wszyscy wstali, by zaśpiewać.

35-letnia Shellie Bradley mówi, że nie planowała oglądać pogrzebu na zewnątrz, ale znalazła się „przyciągnięta” w stronę dużego ekranu, gdy biegała i widziała zbierający się tłum.

„Po prostu czuję, że to ogromne, doniosłe wydarzenie i wydaje mi się, że naprawdę ważne jest, aby je zaznaczyć i złożyć wyrazy szacunku. Szanuję królową Elżbietę jako osobę, myślę, że poświęciła tak wiele dla kraju w ciągu ostatnich 70 lat” – mówi. „Po prostu była stałym elementem mojego życia”.

Chociaż korzystanie z dużych ekranów zewnętrznych jest zwykle zarezerwowane dla wydarzeń sportowych i festiwali muzycznych, a nie pogrzebów, ci, którzy w nim uczestniczyli, powiedzieli, że doceniają możliwość dzielenia się doświadczeniem z innymi, nawet jeśli było to w cichym, pełnym czci sposób.

52-letnia Laura Terry mówi, że uważała, że ​​nabożeństwo było „absolutnie doskonałe” i że ludzie wstający na nogi podczas hymnu narodowego czuli się jak Szkocja, mówiąca ostatnie „dziękuję”.

„Myślę, że gdyby każdy kraj na świecie miał taką królową jak ona, świat byłby o wiele lepszym miejscem” – dodaje.

Related Articles

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button