Aktualności

Rozmowy ze znajomymi mają jeden poważny problem: Joe Alwyn

Z reżyserem Lennym Abrahamsonem po raz kolejny na czele adaptacji Sally Rooney, nie ma wątpliwości, że Rozmowy ze znajomymi jest zakorzeniony w Rooniverse ustanowionym przez jego niezwykle udanego rodzeństwa, Normalni ludzie: jak ze snu Dublin, na przemian dżdżysty i skąpany w słońcu, pełen intelektualistów, których idea luźnej pogawędki oznacza wnikliwość kapitalizmu, instytucję małżeństwa i kulturową wartość słowa pisanego. Nikt nie mówi dokładnie, co ma na myśli, zamiast tego komunikuje się poprzez znaczące spojrzenia, migoczące mimiki i przerywane półzdania, które bolą z tęsknoty. Sceny seksu są zamglone, oddychające i pięknie autentyczne.

Ale pierwsza powieść Rooneya jest bardziej skomplikowaną propozycją niż Normalni ludzieCicha, ale paląca historia miłosna, z której tak łatwo było się ukorzenić. Nieuporządkowany krzyż pożądania, zazdrości i dumy, Rozmowy ze znajomymi skupia się na Frances, skromnej studentce literatury granej przez nowicjuszkę Alison Oliver i jej otwartej i szczerej najlepszej przyjaciółce i byłej dziewczynie, Bobbi (amerykański miódSasha Lane). Podczas przedstawienia ich feministycznej poezji spotykają Melissę (Jemima Kirke), trzydziestoletnią pisarkę, która zaprasza parę do wyrafinowanego życia, które dzieli z mężem Nickiem (Joe Alwyn).

Gdy czwórka się zaplątuje, Bobbi zakochuje się w pewnej siebie Melissie, a Frances ciągnie do Nicka, przystojnego, ale bezcelowego aktora, z którym rozpoczyna niebezpieczny romans. Konsekwencje tych romantycznych poszukiwań nieuchronnie zaczynają się ujawniać w powoli rozpadającym się małżeństwie Nicka i Melissy, intensywnej najlepszej przyjaźni Frances i Bobbi oraz rozkwitającym poczuciu tożsamości Frances.

Oliver jest urzekający jako młoda kobieta, która niepewnie przesuwa granice wczesnej dorosłości – ale zaczyna odczuwać klaustrofobię, gdy jest tak zakorzeniona w swoim punkcie widzenia, z którego opowiadana jest historia. Jej przeciwny numer, świeżo zamerykanizowana Bobbi Lane, wydobywa z niej to, co najlepsze, ponieważ niestabilna dynamika siły między nimi zmienia się.

Program doskonale sprawdza się w przekładaniu na ekran zależności powieści od tekstów i e-maili, a Oliverowi udaje się utrzymać zainteresowanie w wielu scenach, w których z niepokojem wystuka teksty Nickowi i czeka na jego odpowiedź. To, że długie wiadomości między Frances i Bobbi są zamiast tego przekazywane jako głos lektora, podkreśla głębsze korzenie tej przyjaźni nad szczupłym romansem, który jest słabym ogniwem tej adaptacji.

Sasha Lane jako Bobbi, Joe Alywn jako Nick, Alison Oliver jako Frances i Jemima Kirke jako Melissa (Zdjęcie: BBC/Element Pictures/Hulu/Enda Bowe)

Chłopięcość Alwyna została nieco zamaskowana przez brodę i zachrypnięty głos, który faluje gdzieś w dalekim sąsiedztwie Irlandczyków, ale po prostu nie jest on wystarczająco zamieszkany dla postaci Nicka. Razem jemu i Frances brakuje chemii i pilności, które mogłyby uzasadnić ich działania.

O wiele bardziej przekonujące są starcia między dojrzałością i poglądami między ludźmi w wieku 20 i 30 lat, kruchość kobiecej przyjaźni, bolesna walka Frances z endometriozą i wszystko, co robi Kirke jako krucha Melissa, która zasługuje na więcej czasu na ekranie.

Gdzie Normalni ludzie biegł konsekwentnie gorący, Rozmowy ze znajomymi stara się rozgrzać. Przy długich odcinkach, w których dzieje się bardzo niewiele, nadmiernie długi 12-odcinkowy bieg osłabia intensywność relacji, które w końcu wydają się nieistotne. Tam, gdzie powieść pulsowała życiem i pomysłami, wydaje się to ulotne – jej leniwe i meandrujące tempo zachęca, by dać się obmyć opowieści, ale też grozi zbyt szybkim zmyciem ze świadomości popkultury.

Rozmowy ze znajomymi jest transmitowany na BBC iPlayer.

Related Articles

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button