Aktualności

„The Sandman”: Neil Gaiman i obsada Dlaczego Netflix zmienia „Make Sense”

Piaskun odtwarza kultową serię komiksów Neila Gaimana w nowej erze, z pieszczotliwie dokładną adaptacją, która wprowadza pewne drobne zmiany w oryginale, które twórca uznał za „mające dużo sensu”, powiedział Newsweek.

Fani komiksu zauważą, że wiele zmian to w większości małe momenty, które widzowie niekoniecznie wychwytują, ale także mają sens, jak powiedział Gaiman.

Jedna z takich zmian, na przykład, pojawia się w czwartym odcinku serialu „Nadzieja w piekle”, w którym Dream (Tom Sturridge) udaje się do piekła, aby spotkać się ze swoim władcą Lucyferem (Gwendoline Christie), aby odzyskać skradziony hełm z rąk demona, ale jedynym sposobem na jego zwrot jest udział w walce słownej.

Piaskun
Gwendoline Christie jako Lucyfer i Tom Sturridge jako Sen w „Piaskun”. Twórca komiksu Neil Gaiman rozmawiał z Newsweekem o niektórych zmianach wprowadzonych w serialu, w tym o tym, że Lucyfer zmierzy się ze Dreamem w „Nadziei w piekle”.
Netflix

W komiksie Dream staje łeb w łeb przeciwko demonowi Choronzonowi, ale w serialu to Lucyfer Christie stawia mu czoła.

O tej zmianie, powiedział Gaiman Newsweek: „Niektóre ze zmian, wiele zmian, szczerze mówiąc, dotyczy pewnego rodzaju gospodarki telewizyjnej, co może brzmieć dość głupio, ale szczerze mówiąc, jeśli zatrudniasz Gwendoline Christie i masz tam Gwendoline Christie, ty Równie dobrze może Gwendoline Christie zajęła się ważnymi rzeczami, zamiast kazać jej stać z boku i patrzeć, bo masz Gwendoline Christie, a dlaczego nie?

Dwie Johanna Constantine za cenę jednego

W podobnym sensie Jenna Coleman gra nie jedną, ale dwie wersje postaci Johanny Constantine, jedną z XVIII wieku i jej współczesnego przodka. Obecna iteracja Johanny Constantine spotyka Dream w „Dream a Little Dream of Me”, a jej historia jest w dużej mierze oparta na łuku Johna Constantine’a w piaskowy człowiek komiksy.

Gaiman wcześniej zastrzegł, że współczesna Johanna Constantine nie jest Johnem, któremu zamieniono płeć, ale powiedział: Newsweek: „Taka sama dla mnie była Jenna Coleman, wiedzieliśmy, że będziemy mieć Lady Johannę Constantine jeszcze w XVIII wieku, wiedzieliśmy, że pojawi się w tej roli.

„Wiemy, że w sezonie 2, jeśli tam dotrzemy, będzie uciekać z ludzką głową podczas rewolucji francuskiej. Więc to miało sens, aby iść dobrze, mamy ją tam, dlaczego nie użyć nowoczesna wersja jej tutaj i wykorzystać tę samą aktorkę, zamiast tworzyć zupełnie nową [character]?

„Widzowie nie mają więcej, nie są bardziej zaangażowani w Johannę Constantine niż w Johna Constantine, mamy już tę aktorkę.

„Więc często jest to dziwna ekonomia, po prostu patrzysz na to, jak robisz telewizję? Co będzie działać? Co będzie najbardziej satysfakcjonujące dla twoich odbiorców? W taki sam sposób, w jaki myślę o tym, co najlepiej sprawdzi się jako komiks, spojrzymy na to, co najlepiej sprawdzi się w telewizji”.

Coleman ze swej strony była zachwycona perspektywą wcielenia się w dwie postacie, które przeobraziły historię w „nieoczekiwany sposób”.

„Myślałem, że to naprawdę bardzo celowe ze strony Allana [Heinberg, the showrunner] i Neil, aby wyobraził to na nowo w ten nieoczekiwany sposób – powiedział Coleman. cyniczny, pragmatyczny detektyw okultystyczny.

„Skrypty zostały wysłane do mnie początkowo bez podania mi osoby, a postać na stronie jest tak w pełni ukształtowana i głęboko złożona, z rodzajem oschłości, pragmatyzmu i cynizmu maskującego bardzo samotną, udręczoną, wrażliwą osobę.

„To była świetna część, w którą mogłem się wbić, a lady Johanna Constantine, oczywiście, myślę, że to stąd pomysł początkowo pochodził od Neila: „dlaczego nie mamy bezpośredniego potomka od niej?” Myślę, że z lady Johanną Constantine jest więcej do odkrycia.

Piaskun
Jenna Coleman i Tom Sturridge jako Johanna Constantine i Dream w „The Sandman”. Coleman rozmawiał z Newsweekem o graniu w dwie wersje Johanny Constantine, przodka i potomka.
Liam Daniel/Netflix

Zróżnicowana obsada serialu

Piaskun szczyci się różnorodną obsadą z czarnymi aktorami Kirby Howell-Baptiste, Vivienne Acheampong i Vanesu Samunyai przedstawiającymi Śmierć, Lucienne i Rose Walker, postaciami, które w komiksach są białe (i męskie w przypadku Luciena).

Niesprawiedliwie, niektóre trolle skrytykowały serial za to, że „obudziły się” poprzez obsadzenie tych aktorów w rolach, które mają, ale dla twórców naprawdę są najlepsi w rolach, które przyjmują.

Aktorzy rozmawiali z Newsweek o ich obsadzie, a Acheampong powiedział o graniu Lucienne: „Byłem bardzo podekscytowany i myślę, że interesujące jest to, że naprawdę wierzę, że jedyną rzeczą, która jest inna, jest wygląd, ponieważ Neil stworzył postacie, które mają tak wiele głębi i złożoności , są prawdziwe, pochodzą z prawdy.

„To był dla mnie niesamowity punkt wyjścia, ponieważ czuję, że wiesz, kim są te postacie. Kiedy zaczynałem tę pracę, czułem, że wiem, kim jest Lucienne, więc wszystko, co się wydarzyło, to to, że po prostu musiałem to żyć i doświadczać i zareaguj na tego niesamowitego Morfeusza [Sturridge] który jest ze mną, dając mi tak wiele… [Lucienne is] po prostu niesamowita postać, kocham ją”.

Samunyai powiedział o graniu w Rose Walker: „Oczywiście nastąpiły pewne zmiany i myślę, że było to ważne, ponieważ jest to inne medium i ważne jest, aby dać mu tę elastyczność w tej przestrzeni oddechowej, aby zmienić się nieco, gdy jest to konieczne ze względu na pokazać.

„Naprawdę podobało mi się, jak zrobili moje włosy, podobało mi się, jak byli w stanie przetłumaczyć to z Rose w komiksach, doceniam to. To były tylko takie rzeczy, w których byli w stanie przetłumaczyć rzeczy, aby naprawić nową obsadę i przedstawić czasy, w których się obecnie znajdujemy i dopasować się do medium. To było naprawdę miłe.”

Howell-Baptiste była szczególnie chwalona za rolę Śmierci, a showrunner Allan Heinberg wcześniej zachwycał się Newsweek o tym, jak dobrze była w stanie wcielić się w postać.

O postaci Howell-Baptiste powiedział: „To był szczerze zaszczyt, ponieważ ja też jestem fanem komiksów, czytałem je lata temu, a Śmierć była jedną z postaci, z którymi najbardziej się wtedy kojarzyłem, i tak to była naprawdę piękna symetria, że ​​dostałam możliwość przesłuchania do tej roli.

„Nie lekceważyłem tego, ponieważ wiedziałem, jaki wpływ ma na mnie ta postać i myślę, że jest to naprawdę, naprawdę niesamowite. To właśnie sprawia mi tyle radości jako fanowi komiksu, znając tę ​​ideę Śmierci i wiedząc, że jest bardziej miękką, łagodniejszą wersją Śmierci, a potem widząc tę ​​samą postać, którą teraz kochają, w programie telewizyjnym.

Vivienne Acheampong, Vanesu Samunyai i Kirby Howell-Baptiste rozmawiali z Newsweek o ich obsadzie i wprowadzeniu różnorodności do serialu.

Współtwórcy „The Sandman” o tym, dlaczego wprowadzanie zmian było ważne (i kiedy nie było)

Dla współtwórców Davida S. Goyera i Heinberga ważne było, aby pozostać wiernym oryginałowi, ale także wprowadzić pewne zmiany tam, gdzie uznali to za stosowne.

„Ważne było dla nas: A) Zaangażowanie Neila jako twórcy i B) Zapewnienie, że adaptacja nadal będzie przypominać piaskowy człowiek”- powiedział Goyer Newsweek. „Wszyscy zdawaliśmy sobie sprawę, że pewne aspekty historii muszą zostać poszerzone i/lub splecione ze sobą. Ale zawarliśmy pakt, że te zmiany nadal przeszły piaskowy człowiek „test zapachowy”.

„Trudno opisać dokładnie, jakie były te parametry – to było tylko uczucie. Allan, Neil i ja – ciągle debatowaliśmy, czy zmiana była odczuwalna, czy nie. piaskowy człowiek.

„Ogólna zasada była taka: jeśli nie trzeba tego zmieniać, to nie zmieniaj tego. I nigdy nie wprowadziliśmy zmian, które miałyby być zgodne z jakąś konwencjonalną mądrością serii”.

Heinberg powiedział Newsweek że na początku odmówił Piaskun ponieważ wydawało się to niewykonalne i tylko dzięki zapewnieniom Goyera zmienił zdanie.

Showrunner powiedział: „David powiedział, że będziesz mógł wprowadzić zmiany, które musisz wprowadzić, aby przenieść go na ekran, obiecuję ci, możesz to zrobić, a ja mu uwierzyłem.

„A potem na każdym kroku zastanawiałem się, dlaczego to nie zadziała, i na każdym kroku, naciskając te miejsca, udało nam się rozwiązać, jak to może działać”.

The Sandman jest teraz dostępny na Netflix.

Related Articles

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button