Aktualności

W Eurowizji 2022 chodziło o europejską solidarność – wygrać mogła tylko Ukraina

Jeśli w życiu jest jeden komfort, to siadanie i słuchanie: „Eurowizja, pozwól mi cię usłyszeć!”

Te pięć słów rozwiewa wszelkie obawy, jakie może w tej chwili odczuwać Europa. Tylko na jedną noc uspokajają i uspokajają. Obiecują Eurowizję: pełną wątpliwych strojów, nostalgicznych europopowych beatów i sardonicznych reklam Grahama Nortona. A w tym roku zajęliśmy drugie miejsce!

Przyzwyczajeni do zajmowania ostatniego miejsca, jak to było w przypadku Jamesa Newmana w zeszłym roku i Michaela Rice’a w 2019 roku, bukmacherzy przewidywali, że Wielka Brytania zajmie czwarte miejsce. Czy było to wynikiem jakości naszej piosenki – „Space Man” Sama Rydera – czy naszego wsparcia dla Ukrainy w potrzebie – kto wie. Ale przed sobotnim finałem można śmiało powiedzieć, że czuliśmy się nietypowo pewni siebie.

Dla koneserów Eurowizji umieszczenie w drugiej połowie programu – gdzie wyborcy mają większą szansę na zapamiętanie tego aktu – to podobno wielka rzecz. W tym roku mieliśmy szczęście. Ale pomijając szczęście, piosenka była naprawdę bardzo dobra: wznoszący się refren, pełna emocji historia, obie oddane sprawiedliwości dzięki naturalnej prezencji Sama Rydera na scenie.

Ukraina, ostateczni zwycięzcy dzięki Orkiestrze Kałusza, nie zawiodła. Mieszanina hip-hopu, tradycyjnego folku i podwójnej tancerki na scenie stworzyła doskonały spektakl. Być może wygraliby, bez względu na jakość ich czynu, ale to nie ma znaczenia. Temat solidarności – od inauguracyjnego wykonania „Give Peace A Chance” do wykonania „Happy Ending” Miki przed sześciometrowym metalowym sercem – przenikał cały koncert. Tylko Ukraina mogła zdobyć trofeum.

Pomijając zwycięzców, kto dał inne wyróżniające się występy tego wieczoru (być może z niewłaściwych powodów)? Na samym dole tabeli liderów znaleźli się Francuzi, Alvan i Ahez. Utwór grupy był agresywny i żadna ilość „wszystkich!” nie była w stanie skłonić turyńskiego tłumu do wspólnego śpiewania, chociaż grupa, w typowy dla Eurowizji sposób, z pewnością próbowała. „Teraz następuje ludzka ofiara”, wtrącił Norton, zawsze słuszny.

Sam Ryder, reprezentujący Wielką Brytanię (zdjęcie: Daniele Venturelli/WireImage)

Podczas gdy Francja nie odbiła się echem, posiadacze biletów w PalaOlimpico w Turynie zostali podpaleni przez Włochów Mahmooda i Blanco. Para stanowiła kompletny zwrot od zeszłorocznych zwycięzców odzianych w skórę – Måneskin, ale w tej grze powtórzenie może być twoim największym wrogiem. Mahmood i Blanco zaśpiewali swoją nieszkodliwą balladę z pasją, harmonią dźwięków i tęsknymi spojrzeniami: połączenie, które zawsze zdobędzie serca w całej Europie.

Niestety tego samego nie można powiedzieć o Szwajcarii, która nieco ostudziła postępowanie. Wyraźnie mający na celu stworzenie kolejnej reklamy świątecznej Johna Lewisa, „Boys Do Cry” Mariusa Beara był nijaki, bezwładny i pozbawiony blasku. Nie było niespodzianką, że wylądowali w dolnej połowie końcowej tabeli liderów.

Z drugiej strony Norwegia była uosobieniem Eurowizji i naprawdę zasługiwała na miejsce powyżej dziesiątego miejsca. Utwór inspirowany Avicii, śpiewany przez mężczyzn w garniturach przebranych za banany skrzyżowane z wilkami? Tak proszę. Piosenka była niesamowicie chwytliwa, taniec godny TikTok, teksty były odpowiednio przerażające; „Chcę, aby twoja babcia mniam mniam” wyświetlana na dużym ekranie była co najmniej niezapomniana.

Turyn, Włochy - 14 maja: Zespół Subwoolfer, reprezentujący Norwegię, występuje podczas pokazu Wielkiego Finału 66. Konkursu Piosenki Eurowizji w Pala Alpitour w dniu 14 maja 2022 r. w Turynie we Włoszech.  (Zdjęcie: Daniele Venturelli / Daniele Venturelli / WireImage )
Subwoolfer, reprezentowany w Norwegii (zdjęcie: Daniele Venturelli/WireImage)

A czym byłaby Eurowizja bez Grahama Nortona kpiącego z prezenterów? W tym roku Mika dołączył do Allesandro Cattelana i Laury Pausini w Turynie. „Obserwuje to 180 milionów ludzi”, powiedział Norton z niedowierzaniem, gdy prezenterzy odegrali szczególnie nieśmieszny, mocno europejski odcinek. Ktoś dał temu człowiekowi MBE za usługi dla rozrywki.

Tak więc, gdy Eurowizja zbliża się ku końcowi na kolejny rok, możemy zastanowić się nad kolejnym spektakularnym konkursem. Tym bardziej, że na drugim miejscu znalazła się Wielka Brytania. Druga! Czy już o tym wspominałem?

Related Articles

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button