Aktualności

Wolność Brittney Griner zostanie sprzedana przez Kreml, ponieważ dyplomacja zakładników wciąż się opłaca

Przypadek Brittney Griner został opisany jako podręcznikowy przykład dyplomacji zakładników, zjawiska, które w ciągu ostatniej dekady stało się coraz bardziej powszechne – i skuteczne – w zbójeckich reżimach.

Kraje, w tym – ale nie wyłącznie – Rosja, Iran i Chiny, przejęły ludzi Zachodu, przetrzymywały ich pod fałszywymi zarzutami i poddawały wątpliwym procesom prawnym, tylko po to, by zaoferować im wolność za pewną cenę.

„Są one wykorzystywane jako karta przetargowa, aby wyciągnąć coś od rządu macierzystego” – powiedziała Rachel Briggs, jedna z czołowych brytyjskich ekspertów od brania zakładników.

„To, co widzieliśmy w ciągu ostatnich pięciu do dziesięciu lat, to rozwój dyplomacji zakładników. Oni (kraje) wykorzystują swoje usługi sądowe jako zasłonę dymną, aby ukryć to, co nazwałbym braniem zakładników przez państwo”.

Najnowszym przypadkiem, który trafił na pierwsze strony gazet w tym tygodniu, jest Griner, dwukrotna złota medalistka olimpijska i gwiazda WNBA, która została aresztowana 17 lutego na moskiewskim lotnisku Szeremietiewo z waporyzatorami zawierającymi olej konopny w bagażu.

Obawy Ameryki, że Rosja może użyć Griner jako narzędzia przetargowego, spełniły się, gdy w czwartek została skazana na dziewięć lat za przestępstwo narkotykowe, co wywołało oburzenie wśród amerykańskich polityków.

Mimo to oba kraje powiedziały w piątek, że są gotowe do dyskusji na temat wymiany więźniów, co uwolniłoby również innego Amerykanina przetrzymywanego w Rosji, amerykańskiego Marine Paula Whelana.

Chociaż szczegóły nie zostały oficjalnie potwierdzone, powszechnie uważa się, że Stany Zjednoczone zaproponowały uwolnienie Viktora Bouta, skazanego rosyjskiego handlarza bronią, zwanego „kupcem śmierci”, odsiadującego 25 lat więzienia.

„Rzeczywistość jest jedynym sposobem, w jaki można sprowadzić ludzi do domu w takich przypadkach, jest handel” – powiedziała Briggs.

„Istnieje obowiązek dbania o kraje takie jak Stany Zjednoczone, które nie wprowadziły długoterminowych strategii, aby zapewnić swoim ludziom bezpieczeństwo za granicą (i) spróbować zakończyć tę przestępczość”.

„Z cienia do publicznego blasku”

Pani Briggs była założycielem dyrektorem wykonawczym Hostage US i pierwszym dyrektorem Hostage UK (obecnie Hostage International), organizacji charytatywnej wspierającej rodziny zakładników.

Powiedziała, że ​​w ciągu 15 lat pracy z organizacjami charytatywnymi przypadki brania zakładników przez państwo „rosły i rosły”, a większość ludzi nigdy o nich nie usłyszy.

Ale to zaczyna się zmieniać. Rodziny, którym wcześniej władze kazały trzymać głowę nisko, podczas gdy urzędnicy zajmowali się sprawą po cichu za kulisami, zdawali sobie sprawę, że upublicznienie wywarłoby presję na rządy, by szybciej podejmowały działania i podejmowały większe ryzyko, aby sprowadzić swoich bliskich do domu.

Nazanin Zaghari-Ratcliffe z mężem Richardem Ratcliffe i córką Gabriellą przed Downing Street 10 (zdjęcie: Victoria Jones/PA)

Jednym z takich przykładów jest Richard Ratcliffe, mąż irańsko-brytyjskiego podwójnego obywatela Nazanina Zaghari-Ratcliffe, który niestrudzenie prowadził kampanię na rzecz wolności swojej żony po tym, jak została zatrzymana w Iranie w 2016 roku.

Zanim została ostatecznie zwolniona w marcu, pan Ratcliffe publicznie zaprotestował przeciwko jej uwięzieniu i przeprowadził dwa strajki głodowe przed parlamentem Wielkiej Brytanii, aby przekonać rząd do zwiększenia wysiłków na rzecz jej uwolnienia.

Pani Briggs, obecnie dyrektor naczelna firmy zajmującej się badaniami i danymi The Clarity Factory, powiedziała, że ​​w ciągu ostatnich dwóch lat rodziny zdały sobie sprawę, że milczenie „uwalnia rządy”.

Dodała: „Upublicznienie jest korzystne, nie tylko dlatego, że wywiera presję na polityków, aby nadstawiali karku i podejmowali pewne ryzyko, aby sprowadzić członków rodziny do domu.

„Te przypadki przechodzą z cienia do publicznego blasku”.

Umowa belgijsko-irańska

Wzięcie zakładników jest narzędziem wybieranym przez Iran od czasu niesławnego kryzysu zakładników w Teheranie w 1979 roku, w którym 52 Amerykanów było przetrzymywanych przez 444 dni.

Według Centrum Praw Człowieka w Iranie w Iranie więzionych jest co najmniej 21 obywateli podwójnych i cudzoziemców, ale są to tylko przypadki znane opinii publicznej.

Wśród nich jest belgijski pracownik pomocy Olivier Vandecasteele, który jest przetrzymywany w znanym więzieniu Evin w Teheranie po tym, jak w lutym został aresztowany pod wątpliwymi zarzutami szpiegostwa.

Aby sprowadzić go do domu, belgijski parlament ratyfikował traktat wymiany jeńców z Iranem.

Jeśli stanie się to prawem, prawdopodobnie doprowadzi to do uwolnienia irańskiego dyplomaty uwięzionego za planowanie zbombardowania wiecu irańskiej grupy opozycyjnej na wygnaniu, Narodowej Rady Oporu Iranu (NCRI).

Assadollah Assadi został skazany na 20 lat więzienia w Belgii w zeszłym roku po tym, jak został skazany za udaremniony zamach bombowy w Paryżu w 2018 roku. Był to pierwszy proces irańskiego urzędnika o podejrzenie terroryzmu w Europie od czasu rewolucji w Iranie w 1979 roku.

Wysoce kontrowersyjny traktat został nazwany dyplomacją zakładników i wzbudził obawy, że naraziłby innych Belgów na ryzyko zatrzymania.

Według doniesień, traktat może potencjalnie stworzyć niebezpieczny precedens, ponieważ umożliwiłby Irańczykom skazanym w Belgii odbywanie kary w Iranie.

Hossein Abedini, zastępca dyrektora biura NCRI w Wielkiej Brytanii, powiedział, że po uwięzieniu Assadiego reżim irański uciekł się do groźby wobec obywateli Zachodu i podwójnego obywatelstwa, że ​​trzyma więzienia „jako pionki”.

Opisał reżim jako „mistrza zbrodniczego przedsięwzięcia dyplomacji zakładników”, dodając: „Rządy europejskie powinny zauważyć, że mają zarówno prawny, jak i moralny obowiązek zapobiegania uwolnieniu terrorystów reżimu i gwałcicieli praw człowieka”.

„Rzeczywistość polityki zagranicznej”

Podczas gdy umowy takie jak wymiana więźniów w celu uwolnienia pani Griner wzbudziłyby obawy dotyczące uwolnienia potencjalnie niebezpiecznych przestępców, pani Briggs powiedziała, że ​​niewiele jest dowodów na to, że zachęciłoby to kraje do wzięcia większej liczby zakładników.

Wskazała na badanie przeprowadzone przez amerykański think tank ds. polityki globalnej Rand, w którym stwierdzono, że istnieją „mizerne i nieprzekonujące” dowody na poparcie tezy, że polityka braku ustępstw – odmawianie porywaczom nagrody – stanowiła skuteczny środek odstraszający przed porwaniem.

Briggs powiedziała, że ​​branie zakładników zależy znacznie bardziej od tego, co dzieje się w danym kraju w określonym czasie, mówiąc, że to nie przypadek, że Griner została aresztowana na kilka dni przed rosyjską inwazją na Ukrainę.

„Dokonywanie transakcji, które pozostawiają kwaśny smak w ustach, nie jest czymś, co robi się wyłącznie po to, aby sprowadzić do domu amerykańskich zakładników, to rzeczywistość polityki zagranicznej wielu różnych zachodnich rządów i tak było od wielu dziesięcioleci” – dodała Briggs.

„Myślę, że jeśli kraje nie podjęły wspólnych działań i nie mają długoterminowej strategii zakończenia tej przestępczości, muszą podjąć kroki i zrobić wszystko, aby sprowadzić ludzi do domu”.

Related Articles

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button