Aktualności

Wywiad z Aledem Daviesem: „Trudno oglądać Walię, ale zasada 60-kapitanów oznacza, że ​​skupiam się na polowaniu na trofea Saracenów”

Wiele mówi o walijskim rugby, że Aled Davies, 20-osobowy scrum z Walii, czuje się „bardziej ustabilizowany i stabilny” w Saracenach, mimo że dołączył do angielskiego klubu pośród zgiełku ich przymusowej degradacji za naruszenie limitu wynagrodzeń i kosztowało go to szansę gry dla swojego kraju.

„Jest tu zespół międzynarodowych” — mówi Davies i, „i podczas każdej sesji treningowej musisz być włączony i zaangażowany, i przynieść intensywność. Jestem w sobie szczęśliwa. W ogóle nie żałuję.

Walijska Rada Profesjonalnego Rugby poinformowała w tym tygodniu, że nie planuje wyciąć jednego z czterech regionów, z powodu ogromnego niepokoju z powodu słabych wyników drużyn w URC i Europie.

Ale zamieszanie wokół proponowanej fuzji Ospreys i Scarlets podczas Wielkiego Szlema Sześciu Narodów w Walii w 2019 roku, w którym Davies grał cztery z pięciu meczów, było świeże w jego pamięci, kiedy w następnym roku odszedł z Ospreys dla Saracenów.

„Przyszło, gdy przygotowywaliśmy się do meczu w Szkocji i szliśmy na Wielki Szlem – więc to była ostatnia rzecz, jakiej potrzebowała walijska drużyna” – wspomina 29-latek.

„Czuję się bardziej ustabilizowany i stabilny tutaj, w Saracenach, wiesz, dokąd przyjeżdżasz i odchodzisz z ligą. Gracze nie byli w stanie odbyć starych wyjazdów integracyjnych, ale kilka piw po meczach i drobiazgi w dni wolne uspokoiły mnie bezproblemowo. Nie ma ego, dobrze się bawimy poza boiskiem – a kiedy wchodzimy na boisko, to wszystko to biznes”.

Pierwszy pełny sezon Saracenów Davies był w mistrzostwach – chociaż mówi beztrosko, że gra dla Llanelliego w takich klubach jak Cross Keys i Ebbw Vale była odpowiednim przygotowaniem – a za nim w Saracenach pojawili się Ivan van Zyl z RPA i Ruben de Haas z USA. całkowita wymiana połówek scrum, po tym jak Richard Wigglesworth, Ben Spencer i Tom Whiteley wyjechali odpowiednio do Leicester, Bath i Bristolu.

„Aled był pierwszą połową scrum, którą zauważyliśmy, która miała wszystkie potrzebne nam możliwości” — mówi Mark McCall, dyrektor rugby. „To był bardzo odważny ruch, który skutecznie pożegnał się z międzynarodowym rugby.

„Jego podania i prędkość między awariami są tak dobre, jak widziałem. Jest niesamowicie twardym konkurentem, więc defensywnie, naprawdę też dodaje. Pięknie też kopie piłkę i mamy szczęście, że go mamy.

W tym sezonie, po powrocie do Premiership, Saraceni wspięli się na drugie miejsce. W zwycięstwie nad liderami Leicester starcie głów między Daviesem i Georgem Fordem pozostawiło tego ostatniego z guzem na głowie. „Wstał, prawda, więc fair play” – mówi Davies.

Ale, jak wspomina McCall, za dobrowolne wygnanie Daviesa trzeba zapłacić dużą cenę. 29-latek z Bronwydd, niedaleko Carmarthen, osiągnął 20 występów w reprezentacji Walii do końca Mistrzostw Świata 2019 – ale potrzebujesz 60, aby zostać wybranym spoza kraju.

Davies, mieszkający obecnie w Harpenden, przyznaje, że „trudno” było oglądać grę Walii i zmagać się w ostatnich Sześciu Narodów, nie tylko dlatego, że niektórzy z zespołu to dobrzy kumple. Rzeczywiście, Liam Williams, były Saracen, miał kluczowe znaczenie w zaleceniu jego zmiany.

Ponieważ Davies jest zakontraktowany z Saracenami również na przyszły sezon, czy zrezygnował z Mistrzostw Świata 2023? „Jako Walijczyk chcę grać dla mojego kraju” — mówi Davies. „Z zasadą 60 kapsli wydaje się, że jest wyłączona. Nic nie słyszałem o zmianie zasady. Dopóki to się nie zmieni, tak właśnie jest. Skupiam się tylko na Saracenach i staram się zdobywać trofea.”

Aled Davies próbuje zaatakować Owena Farrella w 2019 roku (Zdjęcie: Getty)

Kapitan Saracenów i przyrodnik Owen Farrell był zaprzysięgłym wrogiem w meczach Anglia-Walia trzy razy, a raz w Europie – teraz on i Davies są symbolicznie połączeni biodrem. „Myślę, że dobrze nam się razem grało” — mówi Davies. „Jest po prostu dobrym facetem, pełnym wiedzy, a przy standardach, które wyznacza każdego dnia, niewiarygodnym konkurentem. Trzyma wszystkich chłopców na palcach. Ale mamy tak wielu liderów w zespole, nie tylko Owena.

W sobotę półfinał Saracenów European Challenge Cup zabierze ich do Tulonu, gdzie zarówno gospodarze, jak i ich goście są trzykrotnymi zdobywcami Pucharu Mistrzów w ciągu ostatnich 10 sezonów.

Strona francuska spadła w swojej krajowej lidze, ale wciąż ma wielkie nazwiska, w tym francuski skrzydłowy Gabin Villière, obrońca Scrum Baptiste Serin i flankujący Charles Ollivon, a także reprezentant RPA Eben Etzebeth i włoski wielki Sergio Parisse.

Po dwukrotnym występie w Scarlets na Stade Felix Mayol Davies mówi: „Po prostu uwielbiam panującą tam atmosferę. W szatni słychać szum budynku, jest jak mecz piłki nożnej, więc bzyczę o to.

„Dlatego podpisałem kontrakt z Saracenami, aby grać w wielkich meczach i co tydzień z wielkimi tłumami w Premiership. Chcemy po prostu wygrać wszystko: to właśnie robi ten klub. Jesteś tak dobry, jak w ostatnim meczu, a w Gloucester w ćwierćfinale w zeszłym tygodniu zdmuchnęliśmy ich z parku. Ale to zupełnie inne wyzwanie i nie możemy się doczekać”.

Related Articles

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button