Rozrywka

Zobacz, jak bohater Liverpoolu Tsimikas drwi z fanów Chelsea po zdobyciu zwycięskiego rzutu karnego, zanim przejdzie do własnych kibiców

Bohater LIVERPOOL, Konstantinos Tsimikas, zdawał się wcierać sól w rany Chelsea podczas świętowania rzutów karnych.

Boczny obrońca strzelił zwycięskiego rzutu karnego na Wembley, aby zapewnić swojej drużynie FA Cup.

2

Oznaczało to, że po raz drugi w tym sezonie Liverpool pokonał Chelsea w finałowej strzelaninie.

I wyglądało na to, że Tsimikas był w nastroju, by podniecić fanów Bluesa, gdy zatkał uszy podczas świętowania przed rywalizującymi kibicami.

Chelsea zremisowała z Liverpoolem w finale Pucharu Carabao w lutym, po czym dramatycznie przegrała 11:10 w rzutach karnych.

Podobnie był to kolejny pat, ale tym razem podopieczni Thomasa Tuchela zostali pokonani 6-5 z 11 jardów.

Podtrzymuje bezprecedensowe poczwórne nadzieje Liverpoolu.

Menedżer Jurgen Klopp powiedział: „Wspaniale, to był niesamowity, intensywny mecz z Chelsea – zasłużyliby na to dokładnie w ten sam sposób, jak w Pucharze Carabao – tak małe są marże.

„Nie mógłbym być bardziej dumny z moich chłopców, zmiany, którą wprowadzili, tego, jak ciężko walczyli, wczesnych zmian. Myślę, że Virgilowi ​​wszystko w porządku, ale jego mięśnie zostały zranione.

„Wszystkie te rzeczy, przegapienie dobrych okazji, pokonywanie dobrych momentów z Chelsea, a następnie posiadanie naprawdę dobrych chwil.

Najczęściej czytane w Premier League

DARMOWE ZAKŁADY I ZAREJESTRUJ SIĘ OFERTY – NAJLEPSZE OFERTY DLA NOWYCH KLIENTÓW

„Potem w rzutach karnych było nerwowo, moje paznokcie zniknęły, ale naprawdę współczuję Chelsea – po raz drugi, 120 minut i nic nie dostajesz, to za trudne.

„Ale dla nas jestem całkiem szczęśliwy. Jesteśmy potworami mentalności, ale były też potwory mentalności na niebiesko – to była jedna kara.

Chelsea zagrała znakomicie, ale ostatecznie musi być jeden zwycięzca i to właśnie my dzisiaj.

Liverpool świętuje zdobycie Pucharu Anglii

2

Related Articles

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button